|
|
LIPIEC 2008 |
|

Nasze włości w
tym roku
|
W tym roku zwieźlismy
baloty słomiane, więcej kamieni, piach , no i glinę. Będzie dużo
babrania się :) |
|

Mieszamy glinę
ze słoma i piskiem |

...i dalej
mieszamy, |
|

Maksiu tez
miesza... |

a potem
formułujemy "buły"
|
|

a następnie
powoli budujemy ławę...
|

...poczatek
pieca i niedokończona ława...
|
|

...żmudna
praca przy budowie pieca...
|

... |
|

...Jaro nad
nami czuwa :)... |

|
|

...poranna
kawa... |

...efekt
wczorajszej pracy... |
|
penalizacji

...jedni
wstają wcześnie...
|

...inni wola
poleniuchować w namiocie...
|
|

...różne
kolory gliny na powstajacej ścianie... |

...mozolna
praca - mieszanie składników... |
|

...powoli
powstaje ława... |

... |
|

... |

...transport
kijków leszczynowych... |
|

...wszyscy
muszą pomagać... |

...nawet
myszki... |
|

...przygotowywanie posiłku... |

...i jedzenie
posiłku... |
|

... |

...po objedzie
- kawa i ciasto... |
|

...wodę do
rozrabiania gliny braliśmy ze starorzecza Odry, gdzie było
pełno salwinii pływającej - chronionej paproci wodnej... |

...okienko
prawie gotowe...
|
|

...a oto efekt
naszej pracy - palący się piec...
|
|

...
|
| |
|